niedziela, 31 lipca 2011

Recenzja miniaturki 'Zemsta Sharon' Rosnandi by Lonney


Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, czytając Twoje dzieło to niezliczone powtórzenia. Najlepiej, abyś dany wyraz zastępowała synonimami, a jeżeli nie masz na nie pomysłu, proponuję ściągnąć „słownik synonimów”, który znajdziesz za darmo w internecie.
         Druga sprawa to przecinki. Wstawiasz je w niewłaściwych miejscach, czasem ich brakuje, a czasami wręcz przeciwnie – jest ich aż za dużo. Jednak takie drobne błędy można rozwiązać za sprawą bety.
         Czytając Twoją miniaturkę, miałam wrażenie, że akcja toczy się za szybko, a już w pierwszym akapicie Twojego dzieła można się natknąć na zdania, które sugerują, kim jest główna bohaterka i co będzie potem. Pisząc, najlepiej zachować tajemniczość, aby czytelnik nie spodziewał się takiego obrotu spraw, jaki podejrzewał. Wiem, że miałaś pomysł, który chciałaś szybko zrealizować, ale wszystko po kolei. Trzeba stworzyć odpowiednią atmosferę.
         Tworzysz zbyt rozbudowane zdania, które ciężko się czyta. Gdyby podzieliło się te długie zdania na kilka, czytałoby się bardziej lekko i przyjemnie.
         Wydaje mi się także, że piszesz zbyt zimno i sztywno. Rozwiń swoją wyobraźnię, skup się na zmysłach. Twoje dzieło opiera się głównie na tym, co widać. Dodaj do tego emocje, pisz co słyszy i czuje (chodzi o dotyk) główna bohaterka. Wtedy łatwiej będzie można wyobrazić sobie sytuację, którą opisujesz.
         Piszesz w narracji trzecioosobowej i za często powtarzasz imię głównej bohaterki. Spróbuj to zastąpić kolorem jej oczu, bądź włosów. Na przykład, zamiast ciągle pisać „Sharon zrobiła to”, „Sharon zrobiła tamto”, napisz „Brązowowłosa…”, „zielonooka…”, czy coś podobnego. Wiem, że dopiero rozpoczynasz przygodę z pisaniem, więc aby wyrobić swój styl pisania, najłatwiej będzie, jak przerzucisz się na początek na narrację pierwszoosobową. Wiele autorek gustuje bardziej w tej narracji, niż w trzecioosobowej.
         Z pewnym oporem zmieniasz perspektywy. Czyta to się za ciężko, więc najlepiej na początek skup się na jednej osobie, dopiero potem, gdy wyrobisz się już dostatecznie, możesz spróbować pisać z paru perspektyw.
         Jeżeli chodzi o czcionkę, to polecałabym najzwyklejszą, najlepiej „Times New Roman”, albo „Calibri”, ponieważ, gdy piszesz taką wymyślną, to niezbyt przyjemnie to się czyta i szybko zaczynają boleć oczy.
         Jako narrator używasz zbyt potocznego języka. Postaraj się wzbogacić swoje słownictwo, lub tak jak już mówiłam – przerzuć się na narrację pierwszoosobową.
         To takie małe szczegóły, ale jednak to one sprawiają, że opowiadania, bądź miniaturki czyta się lepiej. Gdy będziesz więcej pisać, to z czasem się wyrobisz i nie będzie Ci równych. Dlatego zachęcam Cię do dalszego pisania i doskonalenia.

Lonney 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz