sobota, 23 lipca 2011

Recenzja wierszy Anelin by Sil

 
Poezja to dość trudna kwestia, gdyż każdy ocenia i interpretuje ją inaczej. Nierzadko czytelnik ma całkiem inne wyobrażenie niż autor,  albo i na odwrót
Niemniej istotą tego gatunku jest swoboda rozumienia treści, użytych metafor, czy nawiązań do innych utworów, tudzież mitologii. Czytelnik musi być przygotowany na wszystko, a i sam poeta ma szeroki wachlarz możliwości.
W recenzowanych wierszach doszukałam się wielu ciekawych środków stylistycznych i odwołań.

Jednak na uwagę zasługują również rymy, a tak właściwie rymy niedokładne, używane we współczesnej poezji między innymi przez


K.K. Baczyńskiego. Utwory autorki są bez wątpienia warte uwagi, gdyż skłaniają do refleksji, a jednocześnie przez wręcz groteskowy sposób, obnażają rzeczywistość z marnych ideałów, czy nieudolnej kokieterii. Wyrażają dojrzałość literacką, ale i dystansują w pewien sposób, do tego wszystkiego co jest wokół, do codzienności, szarego dnia, kłótni z żoną, czy zgubienia kozy.
         O tym ostatnim mówi wiersz pt. Bajka o dziadku i kozie.
Bowiem owy tytułowy dziadek wyrusza na targ, by sprzedać nieposłuszną kozę. Niestety droga do miasta jest dla niego zbyt męcząca i postanawia odpocząć chwilę pod drzewem. Gdy zasypia, uparte zwierzę ucieka, a dziadek wyrusza na jej poszukiwania. Jego wędrówka obfituje w liczne kłopoty i nieprzyjemności, jednakże ostatecznie doprowadza go do domu. Tam oczywiście czeka na niego żona i koza.
Paradoksalnie często postępujemy jak ów dziadek – za wszelką cenę chcemy się pozbyć czegoś, co uważamy za złe, nieprzydatne. Nie dostrzegamy zalet tego co mamy i w efekcie tracimy więcej niż mogłoby się wydawać. Ten wiersz jest dla mnie niczym fraszka Ignacego Krasickiego (Czapla, ryby i rak), bawi, ale i zmusza do zastanowienia.
         Natomiast wiersz o jakże wymownym tytule Anioł jest pięknym obrazem rozterek współczesnych ludzi. Społeczeństwa biorącego udział w wyścigu szczurów, zapominającego o podstawowych normach, wartościach. Liczy się tylko pieniądz, dobra materialne, nic ponadto. A gdzie rodzina, uczucia, czy choćby religia? Cóż, często dla nich zwyczajnie brakuje miejsca. Zamiast tego pojawia się złość na wszystko i wszystkich, nawet na Anioła Stróża, który przecież niczym nie zawinił. Człowiek postanowił żyć sam, bo przecież da sobie radę. Jednak czas pokazuje, że stało się inaczej. Ów niepokorny mężczyzna stoi nad przepaścią, kulminacyjnym momentem swojego życia. Życia, którego już nie chce, nie potrzebuje, tak jak niegdyś swojego Stróża. A on czule obejmuje go swym skrzydłem, pomimo tego jak niegdyś go potraktował. Po prostu przebacza.
         Zaś Ikar -  ostatni utwór, który przyszło mi zrecenzować jest nawiązaniem do mitu Dedal i Ikar - tragicznej historii ojca i syna. Podmiot liryczny wciela się tutaj w rolę oskarżyciela Ikara. Mimo początkowego smutku, pewnej dozy nostalgii, zarzuca mu bezmyślność, głupotę, a także brak rozsądku, gdyż to wszystko doprowadziło go do zguby,  upadku wprost do morza. Wiersz tak jak jego pierwowzór jest pewnego rodzaju przestrogą, ostrzeżeniem przed brawurą, pozerstwem, które szerzy się wśród „dzisiejszej młodzieży”. Stąd też uniwersalność mitologicznego przekazu przelewa się na ten utwór, dodatkowo podnosząc jego wartość.
         Wszystkie wiersze czytało mi się bardzo przyjemnie, z lekkim przymrużeniem oka, ale i głębokim podziwem dla kunsztu autorki. Każdy z wierszy traktował o czymś innym,  ukazywał odmienny problem. Jednak we wszystkich z nich dało się wyczuć lekkość pióra i zabawę słowem pisanym. A to bardzo ważne.
Recenzowane wiersze niewątpliwie przypadły mi do gustu, choć jak wcześniej wspomniałam, jest to sprawa indywidualna dla każdego człowieka. Dlatego też w skali od 0 do 6, daję 6.

  
                                                                                Sil                     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz