niedziela, 25 września 2011

Recenzja opowiadania Honney "Córka Grabarza" by DevourerOfHearts

RECENZJA

Autor - Paulishia Talley / Honney_
Tytuł - Córka Grabarza
Czas akcji - nieznany
Główny bohater - Anny (nazwisko nie zostało podane)
Beta - aneos


Opowiadanie pt.: „Córka Grabarza” opowiada o dziewczynie, która dostaje od ojca tajemniczy medalion o niezwykłej mocy. Kiedy amulet zostaje jej odebrany ona, aby go odzyskać musi pomóc zagubionej duszy, która błąka się po cmentarzu. Anny musi uważać, bo ci, których dotychczas uważała za bliskich okazują się jej naturalnymi wrogami.



Widać, że to jest jedno z pierwszych opowiadań autorki. Jej styl nie jest jeszcze wyćwiczony. Nie pojęła jeszcze techniki w jaki sposób może zaciekawić czytelnika.
Dialogi w tekście były drętwe, monotonne, jednym słowem nudne, tak jak i opisy. Czytając to opowiadanie odniosłam takie wrażenie, jakby autorka jak najszybciej chciała go skończyć. To płynie na niekorzyść utworu, ale i też autorki, kiedy akcja za szybko się toczy. Autorka powinna przelać na swoje opowiadanie nutę tajemniczości, tak, aby czytelnicy byli zaabsorbowani, zaciekawieni tekstem. Tak, aby obgryzali paznokcie, chcąc wiedzieć, co będzie dalej. Z każdym rozdziałem autorka, coraz lepiej radzi sobie z pisaniem, a także robi to bardziej ekscentryczny sposób.
W opowiadaniu są liczne błędy. Niektóre zdania są za długie. Czasami brakowało opisów samopoczucia głównej bohaterki. „Pod siedzeniem kierowcy leżała ludzka ręka, była do połowy obcięta. Cała zakrwawiona, jakby ktoś przerżnął ją piła mechaniczną”. Po tych zdaniach powiedziałabym, że jest wymagane napisać, że była przerażona, albo użyć jakiegokolwiek innego przymiotnika. Aby pojawiły się u czytelnika jakiekolwiek emocje, oprócz odrazy. 
Uważam też, że myśli bohaterki powinny być to lepiej zaznaczone, np. kursywą, ponieważ zgubiłam się tą nagłą zmianą narracji. Należy też podać nazwisko głównej bohaterki.
Po przeczytaniu tych kilku rozdziałów opowiadania „Córka Grabarza”, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to świetnie zapowiadające się O.A. Na początku brakowało takiej lekkości z jaką się czyta. Pojawiła się ona dopiero po kilkunastu stronach, przez co można zauważyć, że styl pisania autorki znacznie się poprawił. Widać, że pomysł na to opowiadanie jest bardzo dobrze przemyślany. Jest to ogromnym plusem. Zerknąwszy na komentarze do tego utworu, mogę z uśmiechem na twarzy powiedzieć, że czytelnikom podoba się opowiadanie i też dostrzegają poprawę w pisaniu, autorki.
Mimo takiej, a nie innej recenzji zachęcam do czytania tego opowiadania, aby wyrobić sobie swoją opinię na temat tego opowiadania. Każdy ma inny gust i nie sposób, każdego zadowolić. Mnie jako czytelnika, a nie recenzenta, zdenerwowała uwaga autorki. „Hej, właśnie pojawił się 3 rozdział, przepraszam, że tak późno, ale przerabiałam trochę 1 i 2 rozdział, a potem nie miałam bety, ale w końcu znalazłam, właśnie dziękuje Aneos, bo naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty :). Rozdziały są poprawione i mam nadzieje, że już bez żadnych błędów. No i na koniec jeszcze: PISZCIE KOMMENTARZE Paulishia Talley.”
Jestem oburzona takim faktem, że autorka kazała pisać komentarze. Wymuszanie na czytelniku komentarzy nie jest dobrym sposobem na uzyskanie świetnego rezultatu. Piszesz dla siebie, nie dla innych. Nie piszemy pod kogoś, pod czyjeś widzi mi się, tylko pod siebie. Opisujemy to, co według nas jest fajne. Jak się komuś nie podoba niech nie czyta. Jak się postaramy później, ten ktoś, będzie żałował, że tego wcześniej nie przeczytał.
Przez napisanie tej recenzji nie miałam na celu urażenie autora, bądź jego stylu pisania! Mam nadzieje, że treść tej wiadomości nie jest dla autora obraźliwa lub wredna, bo nie to miałam na celu napisać :).

Pozdrawiam,
DevourerOfHearts

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz