poniedziałek, 25 czerwca 2012

Recenzja opowiadania "Łowcy" autorstwa PrittyPicture by Mroczna_


RECENZJA
Łowcy
autorstwa
PrittyPicture
Temat na fabułę opowiadania związany z łowcami jeszcze nie jest tak zużyty jak wampiry i
wilkołaki, więc to jest plusem. Szkoda, że później jednak główna bohaterka się nim staje. Może
troszkę odbiega od normy to co zaprezentowałaś, niemniej jednak oklepane. Za to podoba mi się to
jaki świat stworzyłaś, te reguły. Raczej nigdy nie czytałam czegoś z podobnymi pomysłami, więc
jest fajnie. Te bractwa, wyczuwanie, kiedy wampirowi dzieje się krzywda, widoczność dla
krwiopijcy, że ktoś był, któregoś z nich niewolnikiem.
Dla mnie super. W niektórych momentach
może miałam wrażenie, że pewne pomysły zaczerpnęłaś ze „Zmierzchu”, ale tylko w niektórych i w
niewielkim stopniu. Opowiadanie jest utrzymane w dość dobrym stylu, ale troszkę brakuje Ci
wprawy. Jeszcze kilka pomysłów, rozdziałów i nabierzesz wprawy.
Coś do czego mogę się przyczepić to chaotyczne opisy. Nie wiem dlaczego, ale nic nie
mogłam z nich wyłuskać. Niby wiem coś tak ogólnikowo, jednak nic dokładnie. Może dlatego, bo
robiłaś to zbyt szybko, naraz? Przez to także rozdziały są za krótkie. Więcej opisów równa się
więcej stron rozdziału.
Kolejną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić to ta sytuacja między główną bohaterką,
a resztą klanu. Mimo że jest ona dość ważną czarownicą jest dla mnie dziwne, że reszta klanu tak
się jej podporządkowuje, spełnia każdy jej rozkaz tym bardziej, że jest ona tylko(jeśli dobrze
zrozumiałam) zastępcą, zastępcy wodza czy jak to określić.
Następna sprawa to przesadzone okazywanie emocji. Wszystko jest takie sztuczne. Całe
zachowanie bohaterów jest nienaturalne. Przestraszyli się na widok gniewnego wzroku?
Kilkanaścioro walczących osób z wampirami? Coś mi tu nie gra. Albo to zdziwienie, gdy nie
zareagowali na jej słowa w podziemiach.
Dalej to ogólnikowe lub braki opisów bohaterów i pomieszczeń. Czytelnicy lubią wiedzieć
co się dzieje wokół bohaterów, jak wyglądają przedmioty by móc sobie dokładnie to wyobrazić. Dla
takich rzeczy czytamy książki. Dla wyobraźni, która pozwala się nam przenieść w wytworzony
przez ciebie świat i to jest piękne. Nierozwinięte dialogi też strasznie przeszkadzały.
No i muszę zwrócić uwagę na błędy, bo pomimo bety trochę ich było. Interpunkcja do bani.
Brak przecinków lub postawione w złych miejscach. Lub kropki po wykrzyknikach. Pierwszy raz
słyszę, żeby ktokolwiek tak pisał. Chyba, że to ja jestem jakaś niedouczona i nie znam nowych
zasad ortografii, a jeśli tak to zwracam honor. Niepotrzebne zwroty grzecznościowe to też jest błąd.
Rozumiem jeśli do kogoś piszesz pocztą elektroniczną lub list w opowiadaniu, ale w dialogach? W
żadnej książce jaką weźmiesz do ręki nie zauważysz zwrotów grzecznościowych w tych miejscach.
Szyk zdania to też rzecz, którą powinnaś poprawić oraz potoczne wyrazy użyte w tekście. Nie było
ich dużo tak samo jak powtórzeń, jakie znalazłam w treści. Myślę, że to już wszystko, co chciałam
napisać.
Na sam koniec powiem, że opowiadanie, a może raczej już powieść, zmierza w dobrą
stronę. Popraw te kilka błędów, a naprawdę będzie świetnie. Mam nadzieje, że nie uraziłam cię w
żaden sposób swoją recenzją? A także mam nadzieje, że pomogłam. Może nie jestem wielką
znawczynią oraz mistrzynią w ortografii, jednak coś tam wiem na ten temat. Z tego właśnie powodu
nie bierz za bardzo do siebie tej recenzji.
Pozdrawiam serdecznie
Dr.Sadist

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz